Regulamin

 Szukaj
 FAQ
 Użytkownicy
 Grupy
 Chat
 Rejestracja
 Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Walenie w gary lekarstwem na kryzys wieku?
Autor Wiadomość
Irekmisko 

Skąd: Gdansk
Wysłany: 17-11-2016, 00:24   

Po pierwsze - na poszerzenie horyzontow to i po 70-ce nie za pozno. Rozpoczecie gry na instrumencie to zawsze piekne wyzwanie.
Po drugie - lekko po 30 to idealny wiek - czlowiek ma juz poukladane szufladki, odchodzi chora ambicja, wiec tylko zaczynac
Po trzecie - w tych czasach gdzie jest tyle tego materialu szkoleniowego na Youtubie to mozna sprobowac autodydaktycznie. W koncu nie po roku wystepowac przed szeroka poblicznoscia.


Ja osobiscie zaczalem grac powaznie w wieku 47 lat bez nauczyciela- cwicze sobie na luzie i jest gicio. moj ulubiony zestaw to Sonor 3000 z blachami 2002.

Zamiast Padu to moze cajon? Uczymy sie grac roznych rytmow i wyrabiamy sobie czucie, technike itd.

[ Dodano: 17-11-2016, 00:55 ]
W wlasnie jest czesto popelniany blad bo nowy adept kupuje przewaznie nowy swiecacy zestaw ze sklepu za 2000 zl z blachami porownywalnymi do pokrywek od garnkow i po 2 mieciacach grania slusznie stwierdza ze to swiecidelko brzmi jak plot pneumatyczny. Ja przykladowo celuje w uzywki ze srednich lub wyzszych polek z lat 80 i 90-ych. Widzialem przykladowo, ze jakis gostek sprzedaje za 2600 kompletna Tame Superstar z lat 80-ch, kiedy ten model byl zawodowym setem produkowany z Japonii.
 
 
MrJ 
nie-bębniarz

Skąd: Chorzów
Wysłany: 17-11-2016, 06:27   

No wiadomo, że ma się bardziej poukładane w głowie mając lat 30, niż 15. Chociaż... :badgrin:

Cytat:
Chłopaki, co Wy? 33 lata to młodość w pełni. Wiek średni to ok. 40 tki. Dopiero wtedy zobaczycie co to kryzys wieku średniego. Zakup perkusji w wieku 33 lat to normalka, żadna fanberia:) Nie dajcie się dziewczynom wpędzić w poczucie winy:) Mamy przecież prawo do drobnych przyjemności:)


No fakt, że kryzys wielu średniego to właśnie lata około 40tki, a nie 30tki - i dlatego nie określiłem w tytule o jaki chodzi :badgrin: Niemniej, i tak sporo osób ma takie "przesilenie" właśnie w tym okresie. Bo co - skończyłeś szkołę jedną i drugą, masz jakąś-tam stabilizację która powoli zamienia się w rutynę, zaiwaniasz kolejny rok do kolejnej bezsensownej roboty... no i zdajesz sobie sprawę że "nie tak to miało wyglądać" :badgrin:

Trochę brakuje tej chęci, pasji, ekscytacji które były kiedyś. No i albo wracamy do starych, porzuconych kiedyś hobby, albo znajdujemy nowe. Mnie tak ciągnie w kierunku bębnienia, chociaż już na wejściu zderzyłem się z życiem - dowalili mi teraz taki natłok w robocie, że jak mam dzień pracujący to nie wiem jak się nazywam, a jak wolny to... to też urwanie, tylko z załatwianiem zaległości w sprawach domowych. I tak drugi tydzień doklejam ostatnią warstwę do pada i pałki kupuję :lol: :lol: :lol:
 
 
Repowski 


Skąd: oberschlesien
Wysłany: 18-11-2016, 10:26   

małe sprostowanie :biggrin:
kupiłem sobie zestaw w tym wieku ponieważ mam dużą fabrykę, także miejsce na próbownie się znalazło, a ciężko trzymać coś takiego w mieszkaniu (sorry ale nie uznaję elektronicznych placków)
kiedyś skończyłem szkołę muzyczną na klawiszach, także nuty dla mnie nie są niczym obcym, a grałem na garkach w czasach licealnych przez 3 lata, niestety potem studia, robota na kontraktach itd.
teraz mając żonę, 2 letniego syna, fabrykę na głowie itd, zajebistą odskocznią jest jechać se pograć z kumplami i odciąć się od problemów dnia codziennego
a i moje dziecko uwielbia postukać na garkach (foto w awatarze :cool: )
_________________

 
 
bialykrzys 

Skąd: WROCŁAW
Wysłany: 18-11-2016, 17:48   

Repowski napisał/a:
małe sprostowanie :biggrin:
kupiłem sobie zestaw w tym wieku ponieważ mam dużą fabrykę, także miejsce na próbownie się znalazło, a ciężko trzymać coś takiego w mieszkaniu (sorry ale nie uznaję elektronicznych placków)
kiedyś skończyłem szkołę muzyczną na klawiszach, także nuty dla mnie nie są niczym obcym, a grałem na garkach w czasach licealnych przez 3 lata, niestety potem studia, robota na kontraktach itd.
teraz mając żonę, 2 letniego syna, fabrykę na głowie itd, zajebistą odskocznią jest jechać se pograć z kumplami i odciąć się od problemów dnia codziennego
a i moje dziecko uwielbia postukać na garkach (foto w awatarze :cool: )


i pięknie:)
 
 
MrJ 
nie-bębniarz

Skąd: Chorzów
Wysłany: 30-11-2016, 08:04   

Się nie odzywałem jakiś czas, bo mam permanentne urwanie w pracy i zero czasu na cokolwiek :razz:

Ogólnie pad zrobiony, chociaż do poprawki bo tak jak się spodziewałem klej polimerowy jednak nie jest najlepszy do klejenia gąbek - wiem wiem, na forum taki polecają, ale moim zdaniem jest za sztywny i za słabo "łapie" taki materiał jak pianka. Będę jeszcze testował inne (butapreny, jakieś "profeszjonal" do gumy i skóry) a pianek mam w ogóle pod dostatkiem.

Pałki też są, na razie jakieś tanie ale żeby były.

Chociaż tak czy inaczej zastanawiam się w ogóle nad kupnem jakiegoś pada siateczkowego, żeby to jednak miało ręce i nogi większe niż tłuczenie w piankę, ale to pewnie przy moim tempie robienia czegokolwiek chyba 2017 będzie :badgrin:

Niemniej, jak ktoś ma np. zapasowy pad typu DigDrum, najlepiej ze statywem to pisać na PW czy jak się tutaj kontaktujecie ;) Sprawa nie jest pilna, ale kto wie...
 
 
jaworki7 

Skąd: Jaworki
Wysłany: 02-12-2016, 14:23   

bialykrzys napisał/a:
Są tacy co twierdzą, że po dwóch latach intensywnych ćwiczeń na werblu (padzie) dopiero można myśleć o jakimkolwiek zestawie.

Pokażcie mi chociaż jednego uznanego perkusistę, który coś takiego powiedział.
_________________
http://www.perkusja.org/j...vt40786,125.htm :)
 
 
 
bialykrzys 

Skąd: WROCŁAW
Wysłany: 04-12-2016, 10:01   

Są to opinie uczestników warsztatów w Jaworkach, właśnie uczestniczący w nich ,,uznani" (uznani w Jaworkach) perkusiści takie rzeczy opowiadali. Nadal zapytuję, czy lektura o starzeniu się instrumentu przerobiona? Następnym razem postaraj się bardziej jeśli chcesz się wyleczyć z kompleksów. Lepiej spędzić czas przy garach niż doszukiwać się okazji do zaczepek w każdym poście.
 
 
Gerard 


Skąd: Łódź
Wysłany: 05-12-2016, 05:57   

Po dwóch latach to już się gra chałtury za kasę.
Ale słyszałem opinie, że dopiero po ślubie można.
 
 
 
MrJ 
nie-bębniarz

Skąd: Chorzów
Wysłany: 05-12-2016, 09:27   

Cytat:
Są tacy co twierdzą, że po dwóch latach intensywnych ćwiczeń na werblu (padzie) dopiero można myśleć o jakimkolwiek zestawie.


Coś mi to niebezpiecznie przypomina "prawdy objawione ekspertów od gitar" - najpierw 2 lata na klasyku, potem 2 lata na akustyku, potem ewentualnie elektryczna ale to najpierw kolejne 2 lata ćwiczeń, "pajączków" i pentatoniki to może potem zagrasz to co chcesz. Albo i nie.

beeeeezeeeeeeduuuuuuraaaaa :badgrin: :badgrin: :badgrin:
 
 
Kat 
Obudzil sie


Skąd: Katowice
Wysłany: 10-12-2016, 01:41   

Pewnie,ze bzdura znam przypadki ludzi ktorzy 4lata grajac na bebnach( bez wczesniejszych 2lat na padzie itp) nagrywali albumy z recenzjami 10/10 :-) ja samego pada i palek nie polecam, mnie to nudzilo,jedynie rozgrzewki przed koncertem lub dni w ktorych nie moglem usiasc za zestawem :-)
_________________
Bebnow to ja nie mam,ale se kupie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Link sponsorowany: Istanbul Mehmet - talerze

Bannery reklamowe
DrumCenter.pl