możesz wstawić elektroniczną najlepiej ddruma ale trochę kosztuje chyba że znajdziesz na allegro taniej ,minusem elektronowych bębnów z niższej półki jest brak dynamiki grania tzn czy uderzysz mocno czy lekko jest to bez znaczenia w odbiorze dopiero sprzęt za kilka tysięcy zachowuje dynamikę grania bębnów akustycznych chociaż moim zdaniem i tak gra się trochę plastikowo ja jestem zwolennikiem akustyków i wolałbym poszukać pomieszczenia zainwestować w wytłumienie i ogień grasz pełną parą .
To zależy od tego jak wyglada twoje życie aktualnie! Jestes singlem i myslisz o tym powaznie to czemu nie? O ile ma sie juz rodzine na głowie to juz ma sie inne alternatywy i słomiany zapał! Ale w sumie wiek 25 lat to dopiero młody wiek!wiec silna wola i zabrac sie do roboty!
Nie wiem co powiedzieć, bo sama nie skończyłam jeszcze osiemnastu lat^^Mimo to wydaje mi się ,że nie jest za pozno!wazne,zeby chcieć i nie byc leniwym,duzo cwiczen,potem wszystko boli i w koncu jest git.Ja gram o 11 roku życia,na poczatku byly problemy ,bo nikt nie chcial uczyc takiej malej gowniary,ale pozniej bylo w porzadku...w kazdym bądź razie-nie bój się sprobować!!!(a na pewno nie pozalujesz)
_________________ Stop, drop and roll - you were DEAD FROM THE GIT-GO!
Nie wiem co powiedzieć, bo sama nie skończyłam jeszcze osiemnastu lat^^Mimo to wydaje mi się ,że nie jest za pozno!wazne,zeby chcieć i nie byc leniwym,duzo cwiczen,potem wszystko boli i w koncu jest git.Ja gram o 11 roku życia,na poczatku byly problemy ,bo nikt nie chcial uczyc takiej malej gowniary,ale pozniej bylo w porzadku...w kazdym bądź razie-nie bój się sprobować!!!(a na pewno nie pozalujesz)
Miałem młodszego ucznia...nie było problemów czy uczyć go w takim wieku!
Rzeczywiscie zboczyłaś z tematu..a kto drogi skraca ten do domu nie wraca..;D
oj tam..w kazdym wieku warto zaczac...
- rok temu poznalam pewnego perkusiste Chris'a przypadkowo na koncercie znajomych- po raz pierwszy w zyciu zakochalam sie tak bardzo- dran wstretny zlamal mi serce- a ja przychodzilam na kazdy jego koncert by tylko popatrzec jak gra... zdruzgotana poszlam na koncert kolegi i co sie stalo....???? oczu nie moglam oderwac od jego przyjaciela ktory gral na perkusi- wowczas do mnie dotarlo ze nie zakochalam sie w Chris'ie a perkusji... si si zabawne
w ciagu nastepnego tygodnia bylam szczesliwa posiadaczka elektronicznego drum kit'u... wydalam majatek - wysmiana przez znajomych...tak bardzo zaparlam sie w sobie ze znalazlam nauczyciela i zaczelam cwiczyc- i nadal cwicze.... a kiedy gram na usmiecham sie do siebie- i to jest cudne!!
naprawde warto....!!!
jesli tylko czujesz zacznij cwiczyc!!!!!
pamietaj nie bedzie latwo- ale jesli naprawde pokochales bebny nic nie stanie Ci na przeszkodzie
powodzenia
x x x
Dobrym przykładem jest Igor Falecki.
Mam 16 lat, po co grać? Chłopak zaczął w wieku 4 lat, więc będzie naprawdę fenomenalny. W PORÓWNANIU do niego zacząłem bardzo późno przecież...
Nie ma porównań. Każdy wiek jest dobry. A nuż masz ogromny talent i w 2 lata zrobisz to, co nie jeden może po 10 ? To też jest możliwe...
Ja zacząłem w wieku 22 lat. Ucze sie grac juz od 4 miechow jakos. Zastanawialem sie czy jest sens, czy nie za późno. Ale jednak w zyciu mozna zalowac tylko tego czego sie nie zrobilo, dlatego mam swój zestaw i cwicze codziennie, nawet jesli nic z tego nigdy nie bedzie;p
Nie ma całkowitego szczescia!
Jesli ktoś zaczyna w wieku np 4 lata to po jakims czasie może sie zbuntować i przestanie!dużo takich przypadków jest!
Wiec każdy wiek jest dobry w sumie tylko jak zacznie sie w wieku juz srednim czyli tak po 35 to cieżko sie wybić....bo juz rodzina na głowie i inne alternatywy zarabiana pieniedzy..a nauka grania na besti zwanej perkusja wymaga tez dużo czasu by móc powiedzieć że jestem dobry!!!
Witam to moj 1 post na tym forum.
Co do tematu - mam 26 lat, od 3 tygodni ucze sie gry na perkusji (skonczona tylko podstawowka na fotepianie wieki temu ; p), wiem ze raczej profesjonalista nie zostane (mam z czego zyc), perke traktuje jako hobby i realizowanie marzen (nigdy nie bylo mnie stac ani nie mialem warunkow do gry). Mysle ze na gre nigdy nie jest za pozno - jesli sprawia Ci to taka radosc jak mi np;]
Heh, jak kazdy to kazdy;]
Ja mam 21 lat, gram od jakichs 7 miesiecy i w koncu czuje ze jest to instrument dla mnie. Moim zdaniem najwazniejsza jest pasja, mozesz nie byc swietnie rozwiniety technicznie ale jesli bedziesz gral z pasja, nawet ludzie to wyczuja;]
Wiem ze drugim Bohnamem nie bede ale zawsze warto pomarzyc;]
A no i najlepsze jest to spelnienie, ktore czuje jak siadam do garow!:D
Witam wszystkie Pałkerki i Pałkerów. Jestem nowy i jest to mój pierwszy post. Po 15 latach grania na gitarze postanowiłem spełnić moje marzenie i zacząć grać na perkusji. Dodam, że za parę dni kończe 30 te urodziny. IDGAF co mówią wszyscy naokoło, że za późno czy za stary. Od zawsze było to moim marzeniem i teraz mam możliwość je zrealizować - więco to robię !. Co z tego wyniknie zobaczymy. Wierzę, że sprawi mi to wiele radości. Jak tylko wrócę z morza, zamawiam rolanda HD-1 i zaczynam. Będę na bieżąco informował o moich postępach i postaram się brać czynny udział w życiu tego forum. PS. Sorry, że w tym topicu ale myślę, że to najodpowiedniejszy. Pozdrawiam.
U mnie podobnie: mam 23 lata, jestem dopiero po 3h lekcji z nauczycielka :) Rozwazam zakup perki akustycznej do domu. Co do innych instrumentow, to od zawsze mam w pokoju keyboarda, ale na nim"tak sobie tylko plumkam" od czasu do czasu-> bo lubie. Perkusja jest o tyle fajna, ze to jest naturalny dzwiek, zadna tam elektronika itd :) A co bedzie zobaczymy: mam plan grac dla siebie, dla satysfakcji wlasnej, o zespole narazie nie mysle, ale nie wykluczone ze jak "cos" bede umial, to pojde w strone gry grupowej :)
Wiecie, takie hobby, zaczynajac od zbierania znaczkow, konczac na rozbijaniu sie samochodami w rallycrossie, to zawsze jest super sprawa. Jak macie warunki, to warto cos robic, cokolwiek by to nie bylo. Zawsze to wzbogaca osobowosc i daje jakies doswiadczenia.
Witam, jestem nowy na forum i to moj pierwszy post.
Mam 16 lat i od dziecinstwa maze o grze na bebnach. Tylko mam jeden problem jeszcze nigdy nie mialem do czynienia z perkusja widzialem tylko jak inni graja i co sie z tym wiaze nie wiem czy jak kupie bebny czy cos z tego bedzie. nie mam mnie tez kto uczyc jak myslicie mogloby cos z mojego grania wyjsc??
Nie musisz mieć bębnów. Na początek wystarczy, ze zainwestujesz w pad do ćwiczeń (np. pad Vic Firth, taki jak TUTAJ lub jego mniejszy odpowiednik), metronom i zaczniesz uważnie czytać chociażby freedrumlessons.com oraz robić tam przedstawiane ćwiczenia. Musisz przy tym dużo obserwować, wyciągać wnioski i z niczym się nie spieszyć. Do zestawu dojdziesz później - najważniejsze to rozwinąć technikę, a w taki sposób nie zainwestujesz gigantycznych pieniędzy i nie ryzykujesz jednocześnie złego wkładu pieniędzy.
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
Witam, jestem nowy na forum i to moj pierwszy post.
Mam 16 lat i od dziecinstwa maze o grze na bebnach. Tylko mam jeden problem jeszcze nigdy nie mialem do czynienia z perkusja widzialem tylko jak inni graja i co sie z tym wiaze nie wiem czy jak kupie bebny czy cos z tego bedzie. nie mam mnie tez kto uczyc jak myslicie mogloby cos z mojego grania wyjsc??
Zacytuję tutaj jednego z użytkowników forum Ransoma(mam nadzieję, że się nie obrazisz etc.):
Cytat:
Zadaj sobie pytanie: czy mam dwie nogi i dwie ręce? Jeśli odpowiesz na nie pozytywnie, to zdecydowanie się nadajesz.
{Od dłuższego czasu przysłuchuje sie tej dyskusji i muszę zabrac głos. Jestem nowy na Forum.W tej chwili mam 35 lat ,ale swoja przygodę zaczałem gdy miałem 16,jeszcze w liceum,miałem szczęscie bo mieszkałem w domu jednorodzinnym i do ćwiczeń miałem osobny budynek gospodarczy,co za czasy,wszyscy znajomi z okolicy przychodzili popatrzyc jak walę w pieknego zielonego" szpadera".Poczułem "to coś" więc zacząłem ćwiczyć codziennie parę godzin aż do znudzenia.Na efekty nie trzeba było długo czekać,po roku dostałem sie do zespołu który prowadził doświadczony muzyk,zespól był przy szkole średniej.Przez kolejny rok nauczyłem sie tam bardzo duzo,pare koncertów dla publiki, także przeszedłem chrzest bojowy,po około kolejnym roku byłem juz naprawdę wprawnym bębniarzem niechwaląc się oczywiście.W wieku 21 lat niestety przyszło jakieś załamanie,sprzedałem bebny,zająłem sie handlem itp.,czyli wszystkim innym co przynosiło przyjemność. 15 lat żyłem bez bębnów i przyszedł ten moment kiedy wnętrze powiedziało koniec meczarni rób to co czujesz i chcesz robic naprawdę.Mogetylko powiedzieć że miłośc do bębnów nigdy nie zasycha nawet w takim przypadku jak moim.Niedawno usiadłem poraz pierwszy od 15 lat na stołku,było ciężko,sztywne palce itp,ale jest coraz lepiej.TEGO SIĘ NIE ZAPOMINA>Dałem sobie rok czasu intensywnych ćwiczeń żeby dojśc w miare do poziomu sprzed 15 lat.I zrobię to.. Wszyscy którzy wiedza o czym pisze wiedza o co chodzi.
Pozdrawiam wszystkich a dla poczatkujacych jedna rada ćwiczyć,ćwiczyć,słuchac muzyki,nagrywać się,chodzić na koncerty,ćwiczyć,ćwiczyć.....efekty przyjda same.}
To powyżej napisałem dokładnie 2 i pół roku temu w tym wątku....
I co?
Ano to że od roku gram w kapeli zresztą bardzo profesjonalnej,nagralismy niezłe demo,parę koncertów i wogóle bajka....
W międzyczasie kupiłem niezłe beczki akustyczne oraz Yamahe DTX IV specjal do gry w domu ale nie tylko.Za miesiąc wchodzimy do studia w Łodzi na nagranie płyty..i tak dalej i tak dalej...
To tak dla informacji dla wszystkich którzy mają jakieś wątpliwości.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum